Seniorzy

Niesamowity mecz w Tychach

9/08/2017 23:51

Jeżeli po meczu człowiek, który jako zawodnik w polskiej ekstraklasie rozegrał 260 spotkań, a jako trener pracuje w 11 klubie, mówi, że takiego czegoś jeszcze w swojej karierze nie przeżył, to znaczy, że wydarzyło się coś niezwykłego. A szkoleniowiec krakowian Michał Probierz podsumowując spotkanie pucharowe GKS Tychy – Cracovia stwierdził, że z czymś takim się jeszcze w swoim życiu nie spotkał.


Cracovia, jak na rywala z ekstraklasy przystało, miała przewagę, stwarzała sytuacje bramkowe, dużo strzelała, ale na co dzień rezerwowy bramkarz tyszan Marek Igaz miał swój dzień. Skapitulował tylko raz po skutecznie wykonanej dobitce Adama Dei w 52 minucie. Obronił za to wszystkie pozostałe celne strzały, w tym dwa z rzutów karnych! Nie pokonali go bowiem wykonujący jedenastki Adam Deja w 71 minucie i Krzysztof Piątek w 109 minucie.

Wygrał też pojedynek sam na sam z Krzysztofem Szewczykiem w 76 minucie i zatrzymał bombę Michala Siplaka z 15 metrów w 86 minucie, a w 111 minucie efektowną paradą obronił strzał Radosława Kanacha. Dwa razy pomagała mu też poprzeczka, a ponieważ tyszanie po dalekim wyrzucie piłki z autu przez Dawida Abramowicza główką Daniela Tanżyny w 82 minucie doprowadzili do wyrównania, to żeby wyłonić zwycięzcę, po bezbramkowej dogrywce, w której tyszanie 20 minut, po czerwonej kartce dla Michała Fidziukiewicza grali w dziesiątkę, potrzebne były rzuty karne.

W nich jednak magia słowackiego bramkarza przestała działać na rywali o czym najlepiej świadczy wynik 4:1. Jako pierwszy pokonał go Krzysztof Piątek, a ponieważ bramkarz Cracovii Grzegorz Sandomierski obronił strzał Piotra Ćwielonga krakowianie wyszli na prowadzenie. Po dwóch seriach było 2:1, bo i Jakub Wójcicki z Cracovii i Kamil Zapolnik z GKS-u wpisali się na listę strzelców. Po nich Michał Helik pokonał Marka Igaza, a Maciej Mańka trafił w słupek. Dlatego gdy Michal Spilak jako czwarty z krakowian ulokował piłkę w siatce stało się jasne, że tyszanie żegnają się z Pucharem Polski.

W pucharowych szrankach pozostał natomiast Górnik Zabrze, który na wyjeździe pokonał Sokół Ostróda 3:1, po dwóch golach Rafała Wolsztyńskiego i trafieniu Damiana Kądziora. A walkę drużyn z naszego województwa o awans do 1/8 zakończy czwartkowy mecz w Sosnowcu Zagłębia z Koroną o godzinie 19.00.

GKS Tychy – Cracovia 1:1 (0:0, 1:1; 0:0, w karnych 1:4)
0:1 – Deja, 52 min
1:1 – Tanżyna, 82 min
Sędziował Zbigniew Dobrynin (Łódź). Widzów 6109.
GKS: Igaz – Biernat, Tanżyna, Szywacz – Grzybek (65. Abramowicz), Szumilas, Łuszkiewicz (46. Matusiak), Ćwielong, Mańka – Fidziukiewicz, Rogalski (46. Zapolnik). Trener Jurij SZATAŁOW.
CRACOVIA: Sandomierski – Deleu, Helik, Spilak, Sowah – Wdowiak, Kanach, Deja, Vestenicky (86. Wójcicki) – Lusiusz (97. Dimun), Szewczyk (79. Piątek). Trener Michał PROBIERZ.
Żółte kartki: Fidziukiewicz, Grzybek, Biernat, Zapolnik, Matusiak – Wdowiak, Kanach, czerwona kartka: Fidziukiewicz (101, za drugą żółtą).