Seniorzy

Unia Turza Śląska niemal w III-ligowym składzie zagra w okręgówce

10/08/2018 17:02

Po sezonie 2017/2018 zarząd Unia Turza Śląska, której drużyna spadła z III ligi, ogłosił, że nie przystąpi do rozgrywek w IV lidze i zespół został przydzielona do rozgrywek w ZINA Klasa Okręgowa - grupa III.


Głównym powodem takiej roszady była decyzja sponsora o odejściu, ale na progu rozgrywek 2018/2019 okazało się, że Zenon Rek nadal jest w klubie, z którym w 2016 roku świętował największy sukces w historii klubu z wioski spod Wodzisławia Śląskiego.

- Czy dwa miesiące temu chciał się pan wycofać ze sponsorowania Unii Turza Śląska?

- Razem ze sztabem szkoleniowym i czołowymi zawodnikami, miałem się przenieść do mającego IV-ligowy zespół klubu MKP Odra Centrum Wodzisław Śląski, a Unia Turza Śląska, ze swoją nazwą i barwami, jako drużyna klub satelitarnego, miała grać w klasie okręgowej - mówi Zenon Rek. - Ci sami sponsorzy, którzy wspierają Odrę mieli także wspierać Unię jako "rezerwy". Kiedy podejmowaliśmy decyzję o grze Unii w okręgówce jako główny sponsor nie chciałem mieć na głowie dwóch drużyn w IV lidze, bo to byłoby bez sensu, skoro tylko jeden zespół może wywalczyć awans do III ligi.

- Dlaczego wrócił pan do Unii?

- Bo na sformalizowanie umowy o współpracy zabrakło czasu. Gdyby rozmowy zostały rozpoczęte wcześniej udałoby się to wszystko dograć. Ale w tym okresie, krótkiej letniej przerwy, nie zdążyliśmy tego doprowadzić do końca, dlatego z prezesem wodzisławian Romanem Zielińskim oraz prezydentem miasta doszliśmy do wniosku, że trzeba to przesunąć w czasie i zająć się tym za pół roku. Podczas zimowej przerwy czasu będzie więcej i te punkty, które sobie ustaliliśmy z panem Zielińskim i z panem prezydentem, powinny zostać prawnie zapięte na ostatni guzik. A póki co Unia jest drużyną z III grupy rozgrywek ZINA Klasa Okręgowa.

- Dużo się zmieniło w składzie zespołu z Turzy Śląskiej?

- Tylko trzech podstawowych zawodników odeszło, bo Paś nie wznowił treningów, koncentrując się na pracy trenera bramkarzy, Zarychta wrócił w rodzinne strony i grał będzie w MRKS Czechowice-Dziedzice, a Musiolik, któremu szukaliśmy klubu, bo uważaliśmy, że powinien grać wyżej niż w okręgówce, poszedł do GKS Katowice, z tym, że grał będzie chyba w tej rundzie na wypożyczeniu w Polonii Bytom. Reszta wyjściowej jedenastki na czele z Kosteckim, Lalką, Kuczokiem, Glencem, Staniczkiem, ojcem i synem Pawlusińskimi, Gładkowskim oraz Hanzlem, choć tu jeszcze sprawa do końca nie jest przesądzona, została do dyspozycji trenera Jacka Gorczycy. Sztab, który kończył sezon, też został w Unii. Pozostali zawodnicy, którzy odeszli: Musioł i Szymiczek do APN Odra, Polak do Zameczku Czernica, czy Dudała, z którym rozwiązaliśmy kontrakt, nie byli podstawowymi zawodnikami, a Sucheckiemu i Trądowi zakończyły się wypożyczenia.

- Jak cel stawia pan przed drużyną?

- O tym, że poważnie podchodzimy do tematu świadczy choćby fakt, że mieliśmy kilkudniowe zgrupowanie w Myślenicach. Grać będziemy o jak najwyższe miejsce, a zimą się okaże jakie postawimy przed sobą zadanie. Być może Odra bez naszej pomocy będzie na tyle mocna, żeby walczyć o awans do III ligi, czego nie wykluczam, a wtedy my skoncentrujemy się na walce o IV ligę. W rundzie jesiennej po prostu każdy ma się starać. Jeżeli chodzi o Unię to jestem optymistą, bo graliśmy wiosną bardzo dobrze. Do zawodników oraz trenerów Józefa Dankowskiego i Marka Kostrzewy, a także Jacka Gorczycy na finiszu nie mam pretensji. Zabrakło nam "tego czegoś" i minimalne porażki w meczach, w których prezentowaliśmy się lepiej od rywali musieliśmy przełknąć gorycz degradacji. Gdyby MKS Kluczbork utrzymał się w II lidze to Unia, po wycofaniu się z gry BKS Stali Bielsko-Biała, nie spadłaby z III ligi. Ale nie ma co gdybać tylko trzeba się dobrze przygotować do kolejnego ataku na III ligę i zrobić wszystko, żeby ten futbol w naszym regionie znowu stał się wizytówką. Mieliśmy tu przecież jeszcze w 2010 roku ekstraklasę. Nadal mamy zaplecze i utalentowaną młodzież oraz sponsorów gotowych inwestować w sport. Dlatego mam nadzieję, że już niedługo znowu będziemy mogli oglądać w naszym regionie mecze na wysokim szczeblu rozgrywek.

- Jacy zawodnicy zasilili Unię?

- Przede wszystkim młodzi. Nowi zawodnicy: Główka mający za sobą grę w Puszczy Niepołomice, Szkatuła z Przyszłości Rogów i Krupiński z LKS Krzyżanowice, Maryniok ze Stadionu Śląskiego, ale grający ostatnio w Przemszy Siewierz, Stanik z Gwarka Tarnowskie Góry i Suszek z Polonii Łaziska Górne. Unia to znowu jest zespół związany z regionem i z moją firmą, a to znaczy, że powinniśmy rozkwitać.

- Kibice w Turzy Śląskiej czekają na rozpoczęcie nowego sezonu?

- Są ciekawi nowych rozgrywek, w których mamy trzy mecze derbowe, bo Przyszłość Rogów, Czarni Gorzyce i Naprzód Czyżowice, to kluby z tej samej gminy co my. W dodatku boiska Gwiazdy Skrzyszów czy APN Odry są tuż za miedzą, bo to nasi najbliżsi sąsiedzi. Takie mecze na pewno wzbudzą zainteresowanie i liczę, że niedzielne popołudnia piłkarscy kibice z naszego regionu spędzą na naszych trybunach.