Seniorzy

Kolejna „strzelanina” w meczu tyskich rezerw

15/04/2018 14:08

W tym sezonie na meczach GKS II Tychy zwykle pada dużo bramek. Nie zabrakło ich także w niedzielnym starciu w ramach 20 kolejki rozgrywek HAIZ IV liga – II grupa, w którym tyskie rezerwy gościły MKS Lędziny. Podopieczni Tomasza Wolaka wygrali 5:2, rewanżując się tym samym za wrześniową porażkę 3:4.


W mecz lepiej weszli lędzinianie. Już w 7 minucie niepilnowany Kamiński dostał przypadkowe podanie w polu karnym gospodarzy i pewnym strzałem wyprowadził swój zespół na prowadzenie. W kolejnych minutach tyszanie grali w piłkę, ale to goście stwarzali sobie sytuacje. Klarowne szanse mieli Rzepa, Kut i Kramarczyk, jednak wynik pozostawał bez zmian.

GKS II pierwszą okazję stworzył dopiero w 23 minucie, kiedy strzał Fidziukiewicza z 5 metrów obronił Kuchta. Ta akcja zakończyła się rzutem rożnym, z którego dośrodkował Jakub Piątek, a Rogalskiego doprowadził do wyrównania i gospodarze poszli za ciosem. 2 minuty później strzelec bramki zanotował asystę. Długim podaniem obsłużył Kacpra Piątka, a 17-letni skrzydłowy, powołany do reprezentacji Polski U18, pewnie wykorzystał swoją szansę i zapewnił drużynie prowadzenie. W 36 minucie gospodarze znów „ukłuli” – tym razem dzięki fantastycznemu uderzeniu z dystansu Fidziukiewicza. Chwilę przed przerwą napastnik GKS do swojego dorobku dołożył jeszcze asystę, obsługując precyzyjnie Rogalskiego, który ustalił wynik pierwszej połowy na 4:1.

Po przerwie gra toczyła się już w dużo spokojniejszym tempie, a tyszanie w pełni kontrolowali boiskowe wydarzenia. MKS od czasu do czasu próbował wyprowadzić jakąś kontrę, ale nie przynosiło to żadnego skutku. Goście swoją szansę otrzymali dopiero w 63 minucie, gdy Ostolski sfaulował we własnym polu karnym kapitana lędzińskiej drużyny Śliwę. Sam poszkodowany postanowił wykonać jedenastkę i uczynił to skutecznie, chociaż Igaz bliski był obrony jego uderzenia.

Zdobyty gol dodał otuchy przyjezdnym, którzy zaczęli grać coraz żwawiej, ale nadal nie potrafili stworzyć sobie dobrej sytuacji do zdobycia bramki. Jakby tego było mało, w 77 minucie stracili piątego gola, kiedy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Jakuba Piątka ostatnią bramkę meczu zdobył Wolak. Bo choć od tego momentu lędzinianie częściej byli przy piłce, to GKS skupił się na obronie i kontratakach, a wynik nie uległ już zmianie i gospodarze wygrali 5:2.

- Wiedzieliśmy, że ten mecz będzie ważny, ponieważ gdybyśmy dzisiaj nie wygrali, to moglibyśmy zadomowić się w dolnych rejonach tabeli – mówił po meczu grający asystent trenera zespołu GKS II Tychy Łukasz Kopczyk. - Za tydzień gramy mecz w Raciborzu i gdyby tam udało nam się także  odnieść zwycięstwo, to moglibyśmy dostać się do górnej części stawki, co było naszym przedsezonowym celem. Chcemy bezpiecznie ogrywać tych młodych chłopaków, którzy trafiają do pierwszej drużyny, a żeby to się udawało, potrzebna nam jest spokojna sytuacja w lidze.

GKS II Tychy – MKS Lędziny 5:2 (4:1)
0:1 – Kamiński, 7 min
1:1 – Rogalski, 24 min
2:1 – K. Piątek, 26 min
3:1 – Fidziukiewicz, 36 min
4:1 – Rogalski, 43 min
4:2 – Śliwa, 63 min
5:2 – Wolak, 77 min
Sędziował Andrzej Chudy (Zabrze)
GKS: Igaz – A. Wolak, Kopczyk (46. Ostolski), Robaszewski, Matusz – K. Piątek (58. Augustyniak), Rogalski, Kaczmarczyk (46. Połap), J. Piątek, Bojarski (61. Kokoszka) – Fidziukiewicz. Trener Tomasz WOLAK
MKS: Kuchta – Ingram, Bednarek, Roszak, Mateja (78. Worek) – Kamiński (46. Bajor), Kramarczyk (72. Piekielny), Kut (56. Ryłko), Kachel, Śliwa – Rzepa (78 Sieradzki). Trener Adrian NAPIERAŁA.

Piotr Tubacki