Futsal

Radość z mistrzostwa i smutek po pierwszej porażce

14/05/2018 22:00

To było wyjątkowe wydarzenie, choć nie do końca takie jakiego oczekiwali kibice futsalowej drużyny Rekordu Bielsko-Biała. Podopieczni Andrzeja Szłapy, po niedzielnej porażce wicelidera Gatty Zduńska Wola, do poniedziałkowego spotkania w swojej hali z drużyną Clearex Chorzów przystępowali już mając pewność, że obronili mistrzowski tytuł. Radość zmąciła jednak porażka, bo po 23 zwycięstwach z rzędu i remisie w poprzedniej kolejce, bielszczanie pierwszy raz w tym sezonie musieli przełknąć gorycz porażki. Przegrali bowiem 2:4.


Co prawda zaczęli obiecująco, bo w 5 minucie Bondar, po rozegraniu rzutu wolnego, pokonał bramkarza gości, ale ci odpowiedzieli natychmiast, bo 12 sekund później Łopuch, po podaniu Wędzonego, wyrównał strzałem z bliska.

Od tego momentu zaczęło się sprawdzać stare piłkarskie porzekadło, że niewykorzystane okazje się mszczą. Zmarnowane przez gospodarzy okazje – Biel i Seidler trafili w obramowanie bramki, a między słupkami imponował Krzyśka – dodały animuszu rywalom, którzy w 24 minucie wyszli na prowadzenie. Po akcji Zastawnika Łuszczek trafił z 6 metra w okienko, a wynik 2:1 dla gości utrzymał się do 36 minuty. Wtedy to kontrę chorzowian strzałem z ostrego kąta sfinalizował Leszczak, a gdy bielszczanie zareagowali wycofaniem bramkarza to piłka po strzale Biela odbiła się od poprzeczki, a Clearex odpowiedział celnym strzałem Łopucha w 37 minucie ze swojej połowy do pustej bramki.

Co prawda ostatnie słowo należało do Bondara, który w 98 sekund przed końcowym gwizdkiem minucie pokonał Krzyśkę z przedłużonego rzutu karnego, ale to już niczego nie było w stanie zmienić. Świętujący zdobycie mistrzowskiego tytułu Rekord poniósł pierwszą porażkę w sezonie, w którym zdobył także Superpuchar i Puchar Polski. Natomiast Clearex, dzięki zwycięstwu na parkiecie mistrza, wciąż pozostaje w walce o miejsce na podium, w rozgrywkach do zakończenia których pozostały już tylko dwie kolejki.

Rekord Bielsko-Biała - Clearex Chorzów 2:4 (1:1)
1:0 - Bondar, 4:15
1:1 - Łopuch, 4:27
1:2 - Łuszczek, 23:30
1:3 - Leszczak, 35:17
1:4 - Łopuch, 36:40
1:4 - Bondar, 38:28 (przedłużony karny)
REKORD: Kałuża – Janovsky, Biel, Seidler, Marek – Popławski, Bondar, Kubik, Franz. Trener Andrzej SZŁAPA.
CLEAREX: Krzyśka – Mizgajski, Wędzony, Leszczak, Łopuch – Łuszczek, Omylak, Seget. Świtoń, Gładczak. Trener Miroaław MIOZGA.
Żółte kartki: Janovsky, Bondar - Seget, Łopuch, Leszczak.